Cześć! Ja jestem Gustaw, czytasz właśnie bloga, którego prowadzę. Znajdziesz na nim m.in. moje przemyślenia, doświadczenia, artykuły, recenzje oraz informacje dotyczące szeroko pojętego: rozwoju osobistego, coachingu, NLP, psychologii sukcesu, motywacji oraz inne ciekawe rzeczy przydatne dla Ciebie.

Jeżeli mnie znasz to zapewne znasz tylko jedną lub kilka wersji mnie, które uzależnione są od kontekstu (sytuacji) i czasu. Opinia o mnie jest Twoją opinią uzależnioną właśnie od tych sytuacji.
                       Jak myślisz ile jest takich wersji mnie...? Nieskończenie wiele - więc wybierz taką, która jest najlepsza dla Ciebie.                        Jeżeli takiej nie znasz, to rzucam Ci wyzwanie: "Poznaj mnie na tyle, aż znajdziesz wersję, która Ci się spodoba"
                       Więcej informacji o mnie znajdziesz klikając na linki O mnie, Doświadczenie

Czerwony Szlak – BLOG

"Wszystko zaczyna się od wizji i celu, reszta to przygoda i komentarz"

mooring2Niedawno na blogu pisałem recenzję książki “Ty – Spółka bez ograniczeń. Samodzielna działalność jako droga do sukcesu w biznesie” autorstwa John’a McGrath’a.

Teraz podzielę się z Tobą kilkoma najlepszymi z niej cytatami odnośnie rozwoju osobistego.



Źródło: John McGrath “Ty – Spółka bez ograniczeń. Samodzielna działalność jako droga do sukcesu w biznesie”
Strony: 40-42, 44, 73

“Zmiana decyzji powoduje zmianę działań. Zmiana działań powoduje zmianę rezultatów.”
(…)
“Jeśli nic się nie zmienia to nic się nie zmienia”
(…)
“Zabawa w czekanie rzadko przynosi oczekiwane skutki(…) Ty musisz tę zmianę sprowokować. Musisz być gotów do przewartościowań”
(…)
“Spośród wszystkiego na świecie jedynym, co możesz w pełni kontrolować, jesteś Ty sam. Wszystkie decyzje i działania, jakie podejmujesz mogą być w 100% kontrolowane przez Ciebie”
(…)
“Wizja ta może wydać Ci się straszna, albowiem mogłeś się przyzwyczaić do obwiniania za swoją sytuację wszystkiego i wszystkich wokół. Świadomość faktu, że to Ty odpowiadasz za efekty swoich działań i tylko Ty możesz poprawić swoją sytuację, może być bardzo zniechęcająca”
(…)
“Sytuacja, w której się obecnie znajdujesz, jest efektem wszystkich Twoich dotychczasowych przekonań i działań. Co ważniejsze, Twoja przyszłość zależy od decyzji i działań, które podejmujesz w tej chwili. Jeśli więc pragniesz lepszego życia, musisz wpierw odkryć, jakie zmiany należy wprowadzić, a później urzeczywistnić je.”
(…)
“Jeśli zamierzasz przeżyć wspaniale Życie, pierwszym krokiem jest odwiązanie lin, które powstrzymują Cię przed odniesieniem sukcesu. Tymi linami cumowniczymi są ograniczające przekonania dotyczące świata i nas samych. Tak jak liny jachtu są niewidoczne bo znajdują się pod wodą, tak też bardzo często nie możemy dostrzec własnych cum, gdyż ukryte są w podświadomości.”
(…)
“Stare powiedzenie, mówiące, że problem, którym się podzielisz, to już tylko półproblem, okazuje się prawdziwe. Czasem trudno znaleźć dar w jakiejś sytuacji. Wtedy właśnie potrzebujesz spojrzenia pod innym kątem, które pomoże Ci znaleźć mentor, trener, rówieśnik, najlepszy przyjaciel czy współmałżonek.”

Takie spojrzenie pod innym kątem i możliwość dostrzeżenia lin cumowniczych umożliwia właśnie coaching, który jest skutecznym i szybkim źródłem zmian Twoich decyzji.
Zapraszam na COACHING.

VN:F [1.9.1_1087]
Ocena: 3.2/5 (9 głosów)
Sprowokuj zmianę poprzez zmianę decyzji, 3.2 out of 5 based on 9 ratings

Podobne artykuły:

  1. Tomek Napisał/a,

    To jest nie prawda, że każdy patrzy tylko z własnej perspektywy

    , bo można patrzeć z róźnych perspektyw , a nawet asocjować się z perspektywami innych osób, jednym z narzędzi jest metoda walta disneya,

    tak samo wcześniejszy temat o alicji może być rozpatrywany z punktu widzenia konkurencji o władzę albo z punktu widzenia klienta, wszystko zależy od relacji jakie dana grupa tworzy z tobą. I inaczej będzie wyglądała relacja partii politycznej do wyborców, a inaczej do obozu konkurencyjnego. A nawet konkurenci mogą się lubić przy założeniu, że wygrywa lepszy ten który lepiej na przykład gra w piłkę, albo oferuje lepsze ustawy dla ludzi.

    Każdy temat ma różne prespektywy.

    A Wald disney wymyślił 3 perspektywy : realisty, marzyciela, krytyka

  2. Gustaw Napisał/a,

    Tomku, tu nie chodzi o prawdę, a o doświadczenie (w rozumieniu doświadczania), zacytowałem, że “Czasem trudno znaleźć dar w jakiejś sytuacji.” Nie napisałem, że jest to niemożliwe, jak również nie pisałem, że my sami nie możemy patrzeć z rożnych perspektyw. Możemy jak najbardziej, i to właśnie umożliwia coaching. Coach nie daje gotowych rozwiązań, a pomaga klientowi dostrzec nowe. Coach a raczej mentor inspiruje do szukania, daje wskazówki do szukania tych nowych perspektyw.

    Możesz również pogadać z kumplem przy piwie, albo poszukać inspiracji w książce czy szkoleniu.
    Czasem w rozmowie z inną osobą poznając inną perspektywę szybciej, ją zauważamy. Poznane innego puntu wybija nas z utartej koleiny myślowej. Można to robić oczywiście samemu np: ćwiczeniem Disneya, albo sześcioma kapeluszami myślowymi Edwarda de Bono.
    Forma nie ma znaczenia, liczy się świadomość możliwości istnienia innych perspektyw.

    W komentarzu do wpisu o Alicji (http://blog.czerwonyszlak.pl/2011/06/alicja-w-krainie-czarow-2010/) dostrzegasz tylko dwie możliwości “Istotnie nie ma innej możliwości, albo prowadzisz , albo podążasz.- nie ma trzeciej drogi.” A ja widzę trzecią, czwartą i piątą. Dopóki uparcie trzymasz się tylko dwóch nic mi do tego, ale w momencie gdybyś chciał poznać więcej to wtedy możesz np skorzystać z coachingu.

    Nie mieszał bym do tego grup. Sytuacje jeden na jeden są całkiem inne niż procesy grupowe. Inna jest energia i inne zasady i inne cele.

  3. Tomek Napisał/a,

    A ja widzę trzecią, czwartą i piątą.- to jest ściema, gdybyś rzeczywiście je znał podałbyś je, jeśli tego nie czynisz to znaczy, że na coś liczysz i dobrze cię oceniłem .

    Nie ma innych wariantów , bo jeśli nie podążasz to musisz prowadzić , ale w różnych sytuacjach możesz wybierać różnie tak działają metaprogramy. Gdzie w zależności od sytuacji dobierasz odpowiedni wariant – to tak jak byś zaprzeczył, że są jeszcze inne warianty niź motywacja do i motywacja od .

    Mam wrażenie , że masz jednak małą wiedzę i to chciałem sprawdzić jakim jesteś mentorem dla innych z ciekawości

  4. Gustaw Napisał/a,

    [1]
    “A ja widzę trzecią, czwartą i piątą.- to jest ściema, gdybyś rzeczywiście je znał podałbyś je, jeśli tego nie czynisz to znaczy, że na coś liczysz i dobrze cię oceniłem.”

    Oczywiście, że dobrze mnie oceniłeś, bo to Twoja ocena i dla Ciebie jest dobra.
    W tym jednym tylko zdaniu zawarłeś:
    1. swoją ocenę (”to ściema”)
    2. przekonanie o prawdzie (”gdybyś rzeczywiście je znał podałbyś je”)
    Nie podałem po to abyś sam najpierw poszukał. Niektórzy cały czas czekają, aż inni będą za nich myśleli, szukali i działali.
    3. warunkowy uogólniony osąd (”jeśli tego nie czynisz to znaczy”) Czyli dajesz mi tylko dwie możliwość albo nie podam i wyjdzie, że to ściema, albo podam ale wtedy wyjdzie, że to co Ty napisałeś to ściema. Czy zdajesz sobie sprawę, że takie warunki to “miecz obosieczny”?
    4. autoargument lub autopoparcie dla własnego założenia (”dobrze cię oceniłem”)

    “Istotnie nie ma innej możliwości, albo prowadzisz, albo podążasz”
    Proszę bardzo podaję :)
    Jeden: prowadzisz
    Dwa: podążasz
    Trzy: obserwujesz lub czekasz (nie podążasz ani nie prowadzisz)
    Cztery: uciekasz (to nie prowadzenie, to ucieczka OD czegoś)
    Piąta: tworzysz własną drogą, którą idziesz. Nie masz potrzeby prowadzenia bo nikt za Tobą nie idzie. Nie masz również potrzeby podążania bo decydujesz sam gdzie idziesz.
    Jesteś drogą i wędrowcem w jednym.

    [2]
    “to tak jak byś zaprzeczył, że są jeszcze inne warianty niź motywacja do i motywacja od.”

    Nie zaprzeczam, w tej technice o której piszesz są faktycznie tylko dwie motywacje.
    Ale jak pisałem, nie interesują mnie techniki.
    Wychodząc poza zakres technik jest jeszcze tzw: CHĘĆ DOŚWIADCZANIA, chęć życia. Jeżeli czegoś chcesz lub pragniesz nie potrzebujesz motywacji po prostu działasz i doświadczasz.
    Małe dziecko nie zastanawia się czy ma motywację OD czy DO do nauczenia się chodzenia.

    Jeżeli musisz wzbudzić w sobie motywację do czegoś co chcesz zrobić to, należy się zagłębić czy tak naprawdę się tego “chce”

    [3]
    “Mam wrażenie”
    Twój wybór czy pozostaniesz przy wrażeniu, przy “wydawaniusię”, “jamyśleniu” czy zamienisz to na przeżycie i doświadczenie. To paradoks nie da się czegoś sprawdzić wrażeniem, to tak jakby pójść do budki z lodami i pytać “Jak duży wybór lodów Pan ma?”, “A czy te lody są słodkie?”, “A czy są owocowe?” bo MAM WRAŻENIE jak na nie patrzę, że są za mało słodkie.

    “chciałem sprawdzić jakim jesteś mentorem dla innych”
    To niemożliwe sprawdzić jakim jestem mentorem dla “innych”. Dla kogo konkretnie? “inni” jak już pisałem zadbają o siebie.
    Poza tym pomiędzy coachem, a mentorem jest zasadnicza różnica.

  5. Tomek Napisał/a,

    Nie podałem po to abyś sam najpierw poszukał. Niektórzy cały czas czekają, aż inni będą za nich myśleli, szukali i działali.

    Tak tylko, że sztukka nie polega na samodzielnym wymyślaniu rozwiązań , tylko na analizowaniu tego co inni powiedzieli i filtrowaniu tego co można się z tego nauczyć – nie wiem dlaczego miałbym wszystko wymyślać sam bez porównywania wielu żródeł – ludzie nie myślący opierają się z reguły na jednym źródle informacji i uważają je za jedynie słuszne.

    Trzy: obserwujesz lub czekasz (nie podążasz ani nie prowadzisz)
    Cztery: uciekasz (to nie prowadzenie, to ucieczka OD czegoś)
    Piąta: tworzysz własną drogą, którą idziesz. Nie masz potrzeby prowadzenia bo nikt za Tobą nie idzie. Nie masz również potrzeby podążania bo decydujesz sam gdzie idziesz.
    Jesteś drogą i wędrowcem w jednym.

    ad3 ) Obserwacja nie jest formą aktywności tylko refleksji i nauki od innych. Można obserwować decyzje innych, ale to ci nic nie da. poza ewentualną wiedzą jak działają inni.
    ad4) uciekasz – też nie jest formą aktywności , bo nie możesz w życiu uciekać od podejmowania decyzji.
    ad5 ) Jeśli tworzysz własną drogę to musisz stać się liderem i prowadzić siebie do osiągnięcia wizji, do której droga prowadzi – jak by nie było prowadzisz co prawda nie innych , ale siebie tak.

    Małe dziecko nie zastanawia się czy ma motywację OD czy DO do nauczenia się chodzenia.
    Nie ono po prostu uczy się umiejętności, która mu się przydaje. Jest za małe by tworzyć wizję i strategię.

    “Mam wrażenie” – oznacza wyobrażenie , czyli obraz jaki mi się wyłania z analizy poprzez przepuszczenie przez moje filtry tej informacji, której uzyskałem od ciebie

    “chciałem sprawdzić jakim jesteś mentorem dla innych” – dla mnie mentorem jest osoba, która uczy innych i ma wiedzę, która umożliwia innym osiągnięcie wyższego stopnia rozwoju , większej wiedzy z dziedziny, której dana osoba jest autorytetem.

  6. Tomek Napisał/a,

    nie możesz uciec od otoczenia, w którym żyjesz i nie możesz uciec od tego, że albo ty podejmujesz decyzje, albo decydują za ciebie inni .

    możesz uciec od wybranych osób – unikanie , ale nie możesz uciec od wszystkich.

    Ucieczka jest nie skuteczna w sytuacji aktywności . To raczej jest motywacja ,a nie forma działania. Ucieczka jest motywatorem do działania by czegoś uniknąć. A działanie przyjmuje formę prowadzenia lub podążania

    Ja rozróżniam trzy sytuację :

    1) własną aktywność
    2) uczenie się od innych
    3) Uczenie innych

  7. Tomek Napisał/a,

    Dziecko żyje in time, a nie na linii czasu

  8. Tomek Napisał/a,

    Może faktycznie być jeszcze brak działania, ale to tak jak byś nie miał wyznaczonej linii czasu przez siebie lub przez innych.

  9. Gustaw Napisał/a,

    [Na szybko]

    Po co samodzielnie wymyślać rozwiązania?
    Odp: Po to, aby nie ograniczać się słysząc, że czegoś się nie da lub, że są tylko dwie możliwości.

    Obserwacja, ucieczka to jak najbardziej aktywność, wkład własnej energii.

    A skąd małe dziecko wie, że ta umiejętność mu się przyda?
    Małe dziecko znakomicie potrafi tworzyć wizje i strategie ich realizacji i czyni to prościej i skuteczniej czasem niż dorośli.

    We wrażeniu jest duża możliwość błędu, której nie ma w doświadczeniu.
    Lepiej mieć wrażenie, że lody są za mało słodkie, czy je spróbować?

    Ja wolę uczyć się od każdej napotkanej osoby. Autorytet to tylko etykietka, a i wiedzy dana osoba nie musi mieć większej, wystarczy, że ma inną patrzy z innego punktu widzenia. Poznając punkty widzenia innych osób, poszerzasz własne.
    Wolę uczyć się od osób, które mają doświadczenia nie wiedzę.

    Możesz tworzyć własne otoczenie i przyciągać osoby, które chcesz.

    Linia czasu – jak dla mnie kolejnym ograniczający schemat.
    Dziecko dużą część czasu poświęca na marzenia.

    Ja rozróżniam jedną sytuację:
    Działając zawsze się uczysz od siebie i od doświadczeń właśnie przeżywanych (czasem powiązanych z innymi ludźmi) i czasem uczą się przy okazji od Ciebie inni. Nawet ucząc świadomie kogoś, w tym samym czasie uczysz się.

  10. Tomek Napisał/a,

    Ręcę mi opadły na niektóre treści , ciężko się do nich odnieść, bo są śmieszne pomieszanie z poplątaniem . Na przykład to :

    “Obserwacja, ucieczka to jak najbardziej aktywność, wkład własnej energii.”

    Chyba nie chodziło mi o to jak goni mnie banda łobuzów.

    To po prostu wykorzystywanie różnych znaczeń do zamydlenia rozmowy . Taka zabawa to nie jest merytoryczna dyskusja i szkoda na takie coś czasu. Chyba masz już dosyć dyskusji ze mną , bo poziom argumentów sięgnął dna.

    I jeszcze jedno autorytet to nie jest etykietka tylko szacunek jakim darzą inni osobę która dla innych coś znaczy na przykład papierz dla wierzących.

    Poziom argumentów mnie dobił. Nie ma sensu dalej prowadzić rozmowy.

  11. Tomek Napisał/a,

    To wydaje się jakimś wnioskiem – “Możesz tworzyć własne otoczenie i przyciągać osoby, które chcesz.”

    Możesz tworzyć swoje grupy, ale otoczenie w postaci na przykład kraju raczej nie stworzysz chyba, że sobie jakiś kupisz i zostaniesz władcą w tym kraju to będziesz tworzył otoczenie ”

    Poziom argumentów jest śmieszny to są róźne zdania, które można odczytywać na 100 sposobów , bez żadnych konkretów – jak nie chcesz pisać o co ci chodzi to po co zabierasz głos ?

  12. Tomek Napisał/a,

    Szkoda czasu na dyskusje gdy Ty nie masz zamiaru pisać konkretów tylko puste hasła, bez podawania znaczeń o co ci chodzi.

  13. Gustaw Napisał/a,

    [1]
    Dziękuję za Twoją opinię!
    Czy zastanawiałeś się co Tobie dała ta rozmowa?

    Jeżeli moje wyjaśnienia i mój punkt widzenia w czymś Ci może pomóc proszę bardzo jeżeli nie to też jest to dla Ciebie cenna informacja.

    Uważam, że jest więcej rozwiązań niż prowadzenie lub podążanie.
    Napisałeś mi, że to ściema bo ich nie wymieniłem.
    Więc wymieniłem, co oznacza, że to nie była ściema z mojej strony.
    Podałem również ucieczkę, obserwację oraz tworzenie drogi gdzie jesteś zarówno wędrowcem i drogą.
    Uważam, że zarówno gdy mówimy o tych czynnościach pod względem fizycznym jak i myślowym czy duchowym to zawsze w każde z nich wkładasz energię.

    Nie każę Ci się zgadzać z moim rozumieniem możliwych rozwiązań, jak również nie oczekuj tego ode mnie. Ty widzisz tylko dwa “prowadzenie lub podążanie” i jak dla mnie jest to w porządku. Ja widzę ich więcej i przedstawiam Ci mój punkt widzenia. Nie zależy mi na tym, abyś się ze mną zgadzał. Weźmiesz z mojego punktu widzenia tyle ile zechcesz.

    [2]
    “Chyba masz już dosyć dyskusji ze mną, bo poziom argumentów sięgnął dna.”

    Odpiszę może niezbyt ładnie, ale akurat to mi się przypomniało.
    “Chyba -to się łódka na wodzie”
    Nie zgaduj proszę czego mam dosyć, jeżeli będę miał czegoś dosyć zakomunikuję to wyraźnie :-)
    Pisz o sobie lub o swoich doświadczeniach lub punktach widzenia nie domysłach.

    Przy okazji dowiedziałeś się lub ponownie utwierdziłeś się gdzie jest Twój poziom “dna”.

    [3]
    Dla Ciebie autorytet to coś więcej, rozumiem to, ale dla mnie to etykietka.
    “tylko szacunek jakim darzą INNI osobę która dla INNYCH coś znaczy”
    Czy to Twoje przekonanie, rozumienie czy występujesz w roli przedstawiciela “INNYCH”?
    Ja osobiście darzę szacunkiem każdą osobę, nie jest mi do tego potrzebny autorytet.

    [4]
    “Poziom argumentów mnie dobił. Nie ma sensu dalej prowadzić rozmowy.”

    Wybacz, że jestem bezpośredni, ale takie wypowiadanie ma duże znaczenie.
    Nie poziom argumentów Cię dobił, tylko jak już to TY dobiłeś się poziomem argumentów.
    Jest to zasadnicza różnica w ODPOWIEDZIALNOŚCI za to czego doświadczamy.

    [5]
    “Możesz tworzyć swoje grupy, ale otoczenie w postaci na przykład kraju raczej nie stworzysz chyba, że sobie jakiś kupisz i zostaniesz władcą w tym kraju to będziesz tworzył otoczenie”

    Nie trzeba kupować kraju, ani być jego przywódcą.
    Zawsze możesz mieć wpływ na otoczenie kraju. Swój własny indywidualny wpływ, a raczej wkład.
    Jeżeli przekonasz do niego wystarczającą ilość osób, i będą chcieli go powielać, to stworzysz otoczenie na przykład kraju, a nawet i świata.

    Przykład:
    -Jan Paweł II -zmienił zarówno otoczenie kraju np. Polski jak i świata
    -Hitler -zmienił otoczenie znacznej części świata

    Jeżeli uważasz, że nie możesz i nie bierzesz za to odpowiedzialności, to również jest to Twoim wpływem. Od Ciebie zależy jaki to będzie wpływ.

    Nie zdajemy sobie często sprawy z siły tego wpływu i jego możliwości, a tym samym nie wykorzystujemy.

    [6]
    “Szkoda czasu na dyskusje gdy Ty nie masz zamiaru pisać konkretów tylko puste hasła, bez podawania znaczeń o co ci chodzi.”

    Ponownie, dziękuję zadbam sam o swój zamiar :)
    Wybacz, jeżeli są to dla Ciebie puste “hasła”.
    Piszę to co piszę i tak konkretnie jak mogę, jednak sam nadajesz temu znaczenia, to są Twoje znaczenia.

    [7]
    W dyskusji jest również więcej rozwiązań niż tylko dwa. Albo Ty się zgadzasz ze mną, albo ja z Tobą.
    Dyskusja ma również sens, kiedy się ze sobą nie zgadzamy, a pomimo to pryzmujemy chociażby na chwilę, punkt widzenia drugiej strony.
    Sens tej dyskusji nadajemy po równo obaj.
    Jeżeli odczuwasz brak sensu dyskusji to zadaj sobie pytanie, jaki był dla Ciebie jej cel.

    Moje cele to (Zakładając, że cel nr 2 może nie zostać spełniony):
    1. Podzielić się moim rozumieniem i doświadczeniami odnośnie treści o których piszesz.
    2. Przedstawić Ci więcej możliwości rozwiązań, abyś poszerzył swoje punkty widzenia lub zmienić własne.

  14. Tomek............... Napisał/a,

    Uważam, że zarówno gdy mówimy o tych czynnościach pod względem fizycznym jak i myślowym czy duchowym to zawsze w każde z nich wkładasz energię.

    Tak tylko, że ja inaczej filtruję i dla mnie własna aktywność jest wtedy gdy to ja jestem po stronie aktywnej, a nie biernej refleksja czy jak tam chcesz obserwacja to część procesu uczenia się, a to jest tylko i wyłącznie strona bierna , bo ty jesteś odbiorcą informacji – staje się stroną aktywną gdy ty filtrujesz informację i adaptujesz ją do własnego systemu przekonań wartości osobowości.
    Wciąż uważam,że mój podział jest lepszy choć nie ma to znaczenia jak są filtry rozpisane.

    Czy zastanawiałeś się co Tobie dała ta rozmowa?
    Każda rozmowa zmusza do analizy własnych poglądów , jak i analizy tego co mówią inni pod kątem przydatności. Jeśli pytasz co się od ciebie nauczyłem – to powiem, że nic do tej pory. Rozmawianie z innymi ogólnie daje rozwój świadomości i wiedzy jak działają inni.

    Nie każę Ci się zgadzać z moim rozumieniem możliwych rozwiązań, jak również nie oczekuj tego ode mnie.

    Ja też nie każę ci posługiwać się moimi filtrem , bo przedstawiłem mały wycinek bez powiązań z innymi filtrami . Jedyne czego oczekiwałem to uargumentowanie dlaczego taki wybór z twojej strony i dlaczego uważasz , że to co wymieniłeś jest aktywnością. Dla mnie te działania takie jak obserwacja nie są aktywnością moją, bo poprzez aktywność moją rozumiem to co jest wewnętrzne , a poprzez bierność to co przychodzi . Obserwacja nie jest aktywnością dla mnie to inni wkładają energię a nie ja , ja tylko obserwuję , ja zaczynam wkładać energię gdy filtruję to co przychodzi i integruje czyjeś rozwiązania lub je odrzucam.

    Przy okazji dowiedziałeś się lub ponownie utwierdziłeś się gdzie jest Twój poziom “dna”.
    Ten poziom dna to jest z twojej strony , brak jakiegokolwiek uzasadnienia i wypisywanie po 100 tego samego jak zdarta płyta – to jest poziom dna – gdy ktoś powtarza i powtarza i nie argumentuje o co mu chodzi uwielbiają to czynić politycy, którzy nawijają wciąż to samo i na każde pytanie odpowiadają to samo lub to co im się podoba nie słuchając w ogóle pytającego – tak jak ty………….

  15. Gustaw Napisał/a,

    “Jedyne czego oczekiwałem to uargumentowanie dlaczego taki wybór z twojej strony i dlaczego uważasz, że to co wymieniłeś jest aktywnością.”

    Wg mnie zawsze się (jak to nazywasz) “filtruje” nie dokonuję podziału na aktywne i bierne, gdyż zawsze filtrujesz przy większym lub mniejszym udziale świadomości, a i tak cała reszta odbywa się na poziomie podświadomości.

    Wybór z mojej strony wynika z doświadczania wielu rozwiązań, a nie tylko dwóch które wymieniłeś. To główny i dla mnie wystarczający argument, więc go powtarzam na różne sposoby, abyś zrozumiał to co mam na myśli :)

    Aktywnością dlatego, jak już pisałem, gdyż to wkład energii. Dopóki żyjesz wkładasz energię nie ważne które i z którego podziału Twojego czy mojego wybierasz rozwiązanie.
    A wybierasz zawsze. Nie ma czegoś takiego jak niewybieranie
    Jeżeli nie wybierasz świadomie np: działania, to wybierzesz samoistnie obserwację lub wycofanie, które też są aktywnością w rozumieniu wkładu energii.

    To co piszesz rozumiesz jak rozumiesz, nie piszę, że dnem jest to co piszesz, napisałem, że to co piszemy uznałeś za dno więc to Twój poziom.
    Zauważ, że to Ty uznałeś i nazwałeś, że to poziom dna więc to Twój poziom.

  16. Tomek Napisał/a,

    Mam dosyć – miłego dnia

Dodaj Komentarz

Theme Distributed by Rock Kitty and Wordpress Themes